Sytuacja na parkiecie niewiele się zmieniła od ostatniego komentarza. Po szybkim spadku z początku sesji cały czas mamy do czynienia z nieśmiałymi próbami odrobienia strat. WIG20 nadal oscyluje w pobliżu 1317 pkt., co oznacza, że utrzymuje się 1,3% strata wobec środowego zamknięcia. Obroty przekroczyły 80 mln zł, więc już w tej chwili są wyższe, niż przez pierwszą połowę środowej sesji.
Trudno jednak w tej chwili, kiedy nie znamy jeszcze zamknięcia, jednoznacznie interpretować fakt większych, niż poprzednio obrotów. Wydaje się, że w przypadku wyraźnego zamknięcia poniżej 1317 pkt. dla WIG20 będą potwierdzały silnie negatywny sygnał, jaki otrzymamy z rynku, a jeśli zamknięcie wypadnie powyżej tej wartości, to biorąc pod uwagę, że w czasie sesji penetrowany był obszar poniżej niego, staną się elementem przemawiającym za obroną wsparcia. Trzeba jednak jeszcze raz podkreślić, iż to są tylko przesłanki, a rzeczywistym potwierdzeniem szans na utrzymanie się powyżej kwietniowego dołka będzie przekroczenie przez WIG20 1363 pkt.
Kolejny dzień na tle pozostałych dużych spółek wyróżnia się Optimus. Dziś notuje już trzeci z rzędu wzrost kursu, tym razem o ponad 4%. To pozwala mu na zbliżenie się do wartości 42,40 zł, która wyznacza pierwszy solidny opór. Jest nim połowa czarnej świecy z początku czerwca i to, jak byki sobie z nim poradzą stanie się istotnym sygnałem dla określenia potencjału wzrostu. Wolumen przekroczył 27.000 sztuk, więc nadal utrzymuje się na podobnie wysokim poziomie, jak w poprzednich kilku dniach.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu