Dzisiejsza sesja na GPW może przynieść odbicie cen, które będzie związane z ostatnimi, bardzo dotkliwymi spadkami. Szansa na to odbicie zwiększy się, jeżeli poprawią się notowania futures na amerykańskie indeksy. W godzinach porannych naszego czasu notowania te oscylowały w granicach zera. Na nastroje nie będą z kolei wpływać dane makroekonomiczne z USA, ponieważ żadne nie będą ogłaszane. Do odbicia indeksów przyczynić się może zbliżające się, wyznaczone na 26-27 czerwca spotkanie FED. Obecnie rynek oczekuje obniżki na poziomie 50 pkt. Będzie to jednak najpewniej ostatnia obniżka, co oznacza, że brak poprawy w gospodarce w najbliższym czasie będzie bardzo złą informacją. Kolejnym, znacznie bardziej spekulacyjnym czynnikiem, który może wywołać wzrosty, jest zbliżająca się data 20 czerwca. W tym okresie OFE dostają środki z ZUS, co w ostatnich miesiącach miało pozytywny wpływ na nasz rynek.

Obniżka stóp jest również oczekiwana w czerwcu u nas. Niestety jedna obniżka nie rozwiąże problemu i zanim doczekamy się niskich stóp, nastąpi najpewniej kryzysowa sytuacja związana z budżetem. Potwierdza to, że najbliższe miesiące powinny przynieść na GPW kontynuację spadków cen i uzasadnionych wzrostów można oczekiwać dopiero pod koniec roku. Wtedy też można oczekiwać poprawy wyników amerykańskich spółek.