Trwająca do południa wyprzedaż akcji sprowadziła WIG20 do poziomu 1279 pkt., co oznacza 1,5% spadek. Na tej wysokości spadki na razie zatrzymały się i indeks wszedł w fazę stabilizacji. Warto zwrócić uwagę, że na wykresie 60-minutowym nadal utrzymują się silne dywergencje, co wskazuje na to, że druga połowa sesji może przynieść poprawę nastrojów i przynajmniej częściowe odrobienie strat. Brak jest jednak powodów dla którym można byłoby uznać taki ewentualny wzrost za coś więcej, niż tylko lokalną korektę. Obroty przekroczyły 90 mln zł, więc już są wyższe, niż przez pierwszą połowę piątkowej sesji.

Wśród walorów składających się na WIG20 wyróżnia się PKN, który jako jedyny utrzymuje się powyżej piątkowego zamknięcia. Patrząc nawet pobieżnie na wykres tej spółki widać, że znalazł się on w bardzo ważnym miejscu wyznaczonym przebiegiem linii trendu wzrostowego, biegnącej po dołkach z października ub.r. i kwietnia b.r. Trzeba też zauważyć, iż nieco przyspieszona linia, prowadzona po dołkach z kwietnia i maja została już przebita. To rodzi podejrzenia o to, że dzisiejszy niewielki wzrost jest tylko próbą ruchu powrotnego w kierunku tej linii, co ograniczałoby potencjalny wzrost do 18,40 zł. Sytuacja nie jest zatem jednoznaczna, bo nie można też z góry przesądzić, iż długoterminowa linia nie utrzyma się. Tygodniowe wskaźniki nie dały jeszcze sygnałów sprzedaży, więc niewiele pomagają w oszacowaniu szans na jej obronę lub przebicie. Może więcej światła na tą sprawę rzuci poziom dzisiejszych obrotów. Jeśli będzie niższy, niż w piątek, to można przychylić się do koncepcji ruchu powrotnego, jeśli wyższy będzie to świadczyć o podjęciu próby obrony tej linii.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu