Od prawie dwóch godzin WIG20 pozostaje w konsolidacji powyżej 1260 pkt. Trudno powiedzieć, czy zakończy się ona w podobny sposób, jak w poprzednich dniach, czyli wybiciem w dół. Warto zwrócić uwagę na to, że indeks poprzednio pozostawał dużo krócej na jednym poziomie, co może sugerować, iż obecna stabilizacja zakończy się ruchem w górę. Widać też, że presja strony podażowej jest dziś znacznie mniejsza, o czym świadczą głównie obroty. Wynoszą obecnie 85 mln zł, więc są mniejsze, niż o tej porze w dniu wczorajszym.
Znów na uwagę zasługuje PKN. Ta spółka wraz z Pekao najskuteczniej opiera się destrukcyjnemu działaniu, trwającej od końca maja, fali spadkowej. W przypadku PKN jako wsparcie zadziałała na razie linia trendu wzrostowego, biegnąca po dołkach z października ub.r. i kwietnia b.r. Znajduje się ona na wysokości 18 zł, a ewentualne jej przebicie może oznaczać, że i ten walor przyspieszy spadki.
Dotychczasowe nie wyrządziły jeszcze dużych szkód w jego obrazie technicznym. Dzienne wskaźniki nie dają powodów do optymizmu, ale trzeba zauważyć, iż na tygodniowym MACD utrzymuje się nadal sygnał kupna. Pomimo tego, że krótkoterminowa średnia krocząca SK-15 zaczęła opadać, to nie przekroczyła ona jeszcze od góry SK-45. Widać też, że ta druga średnia wyraźnie wyhamowała wzrosty i obecnie podąża w bok.
Podsumowując można powiedzieć, iż w obliczu tych niejednoznacznych sygnałów warto wstrzymać się z zamknięciem tej pozycji do momentu ostatecznego przełamania wyżej opisanej linii trendu wzrostowego. Sygnałem, że jest szansa na jej dalsze utrzymanie będzie przekroczenie poziomu 18,40 zł, wyznaczonego zamknięciem z 11 czerwca.
Krzysztof Stępień