Początek tygodnia nie był najlepszy. Technicznie dla WIG20 popękały dotychczas wydawałoby się silne poziomy wsparcia. Kolejnym punktem zatrzymania jest podstawa wielomiesięcznego kanału spadkowego na poziomie ok. 1200 pkt. Jednak nietypowy przebieg miały wtorkowe notowania. W drugiej połowie sesji wyraźna poprawa, wiele spółek zdołało odrobić straty z pierwszych godzin trwania sesji. Na indeksach pokazały się formacje młota. Jeżeli zostaną potwierdzone środową sesją można oczekiwać dalszej poprawy. Przy czym wymagane jest zdecydowane polepszenie na głównych spółkach tworzących indeks. KGHM i Elektrim połamały dość istotne wsparcia i obecnie grozi im jeszcze obsunięcie do poziomów dla KGHM 16 PLN i Elektrimu 21 PLN. Również TPSA daleka jest od optymizmu. Jedynie PKN wykazuje względną siłę wobec całego rynku, chociaż po dzisiejszej sesji nie zostało potwierdzone wzrostowe harami.

Na giełdach zachodnioeuropejskich dominowało dziś lekkie ożywienie. Natomiast rozbieżnie prezentują się rynki amerykańskie. NASDAQ dzielnie broni strefy wsparcia ok. 2000 pkt. Jeżeli do zamknięcia utrzyma co najmniej ten poziom można oczekiwać dalszej poprawy. Gorzej prezentuję się indeksy NYSY, czyli DJIA i S&P500. Oba po przełamaniu dość istotnych wsparć podlegają spadkowemu ruchowi niedawno ukształtowanej formacji głowy i ramion.

Fundamentalnie nastroje pogorszyły wczorajsze raporty. Wskaźnik majowej inflacji znacznie przekroczył wcześniejsze oczekiwania. Dodając do tego wykonany w 99% deficyt budżetowy, RPP ma silne argumenty za utrzymaniem polityki pieniężnej na dotychczasowym poziomie. Humorów nie polepszają też ostatnie zawieruchy na scenie politycznej, które mimo wszystko wpływają na stopień zaufania inwestorów do rynku.

Marcin Brendota

DM BOS SA.