Reklama

Szansa na korekcyjne wzrosty

Publikacja: 20.06.2001 06:47

Po wybiciu dołem z formacji trójkąta zwyżkującego indeks WIG powrócił do trendu spadkowego dominującego w dłuższym horyzoncie czasowym. Jednak jak na razie dołek z 14 marca nie został przebity (wykres1). Okolice 14060 pkt to poziom zniesienia 61,8% całej fali wzrostowej rozpoczętej 09/10/98 i trwającej aż do 27/03/2000. Jak wiadomo to zniesienie jest jednym z tych kilku ?złotych zniesień? na których dość często uaktywniają się byki.

Niestety fakt, że dzieje się to poniżej długoterminowej linii trendu wzrostowego rozpoczętego w 1995 r nakazuje uznać ewentualny ruch wzrostowy tylko i wyłącznie jako korektą silnej fali spadkowej. Sygnałem zakończenia bessy będzie dopiero przebicie linii oporu powstałej z połączenia szczytów z końca marca 2000 i początku lutego 2001, która obecnie ma wartość 15800 pkt, niestety na to się na razie nie zanosi.

Indeks największych spółek (wykres2), czyli WIG20 w średnim terminie być może kończy właśnie dość dużej wielkości klin. Wydaje się, że teraz w perspektywie najbliższych sesji będziemy mieć zwyżkę i później jeszcze jedną falę spadkową do dolnej linii klina. Warunkiem koniecznym do wystąpienia tej formacji jest skuteczna obrona właśnie tej dolnej linii, choć minimalny spadek poniżej jej jest dopuszczalny. Mysle, że poziom ok. 1200 pkt, czyli zniesienie 50% wzrostu aż od 1995 r ma pewne szanse na zakończenie negatywnej dla posiadaczy tendencji spadkowej. Wykres krótkoterminowy (wykres3) ukazuje nam pewną zadyszkę niedźwiedzi wyrażoną dwoma ostatnimi świecami, czyli szpulką i młotem. Taki układ również stwarza pewne szanse na atak byków podczas najbliższych sesji, jednak musi to zostać potwierdzone np. białą świecą i zwyżką obrotów. Zachowanie RSI nie wskazuje na możliwość zakończenia już teraz bessy i konieczna jest jeszcze jedna fala spadkowa dla wystąpienia pozytywnych dywergencji. Ten sam oscylator oglądany w wersji tygodniowej (wykres4), pokazuje nam słabnący impet niedźwiedzi i możliwość wystąpienia drugiej dywergencji, jeśli RSI nie przebije linii zielonej, lub linii strefy wyprzedania (niebieska 30).

Nie dobrze wygląda również wykres spółek średniej wielkości, czyli MIDWIGu (wykres5). Widzimy tu wyraźnie skuteczna próbę powrotu poniżej ponad rocznej linii trendu spadkowego i jednocześnie przebicie niezbyt silnego wsparcia na poziomie 945 pkt.

Tym wydarzeniom towarzyszą niezbyt pozytywne dla byków sygnały wysyłane przez liczne oscylatory czy średnie kroczące. Możliwe jest dotarcie w średnim terminie do poziomu 885 pkt, tam gdzie jest linia związana z najważniejszymi dołkami z ostatnich miesięcy.

Reklama
Reklama

Również wykres TECHWIG przebił swoje wsparcie i rozpoczął nową falę spadkową (wykres6). Dość pozytywny układ świec z początku obecnego tygodnia pozwala i w tym przypadku na krótkoterminowy optymizm, ale raczej tylko w okolice 840 pkt.

Największa spółka notowana na warszawskim parkiecie, czyli TP S.A. (wykres7) wygląda źle i w tej chwili nie ma żadnych szans na zakończenie bessy. Jeśli opisana formacja głowy i ramion jest poprawna to nic dobrego w dłuższym terminie nie można się tu spodziewać. Najbliższe wsparcie jest dopiero na 15,5 zł. Myślę, że do tego poziomu kurs telekomunikacyjnego giganta powinien spaść dość szybko.

Główny indeks amerykański DJIA (wykres8) niestety jak na razie nie zdołał przebić oporu na poziomie 11310-11340 pkt i wykazując słabość cofnął się przebijając krótkoterminowe wsparcia. Jeśli niedźwiedziom uda się zepchnąć indeks poniżej ostatniego wsparcia na 10450 pkt to otwarte zostaną drzwi do znaczniejszej przeceny.

Robert Cichowlas

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama