Wczorajsza sesja w USA rozczarowała inwestorów. Początkowy optymizm dzięki firmie Oracle nie udzielił się pozostałym walorom. W konsekwencji Nasdaq zyskał jedynie 0,2% pozostając pod oporem 2 tys. pkt., natomiast wartość Dow Jones`a obniżyła się o 0,46%, by na koniec sesji wynieść 10.596 pkt. Wprawdzie Oracle zachował zwyżkę (pomogły podwyższone rekomendacje ze strony Goldman Sachs i Merrill Lynch), jednak pozostałe spółki technologiczne po początkowym optymiźmie systematycznie traciły na wartości. Philadelphia Semiconductor Index spadł o 2,1%. Zarządzający funduszami słaby przebieg notowań tłumaczyli faktem, że na rynek w ostatnim czasie napłynęło zbyt wiele negatywnych informacji, a obaw o kolejne nie brakuje. Taką opinię przedstawił m.in. James Volk z D.A. Davidson & Co. Dodał on również, że do końca roku nie spodziewa się poprawy wyników. Ożywienie może nastąpić dopiero w przyszłym roku.

Bardzo dobrze wypadły na wczorajszej sesji lokalne banki. Nieźle zachowywała się budowlanka po relatywnie dobrych danych z tego sektora. Ilość zezwoleń na budowę nowych domów wzrosła o ponad 2%, natomiast liczba rozpoczętych nowych domów nieznacznie spadła (-0,4%).

Z pozostałych informacji ze spółek warto wspomnieć, że Goldman Sachs - jeden z czołowych banków inwestycyjnych - spodziewa się w drugim kwartale 24-procentowego spadku zysku netto. Ford zaprzeczył pogłoskom, jakoby jest zainteresowany przejęciem Volkswagena. Natomiast Lehman Brothers spodziewana się wzrostu zysku netto o 14%.

Mariusz Puchałka

Dom Maklerski BSK S.A.