Dzisiejsza sesja powinna przynieść spadek indeksów, który będzie związany z wczorajszą, rozczarowującą sesją na Wall Street. Także oczekiwania na dzień dzisiejszy nie są dobre. Niestety na czynniki zagraniczne nakładają się ostatnio w coraz większym stopniu czynniki krajowe. Chodzi głównie o kwestię nowelizacji budżetu i cięcia części wydatków. W tej kwestii trudno oczekiwać szybkich rozwiązań, ale to wydaje się już być zdyskontowane przez rynek. Znacznie bardziej negatywną kwestią jest to, iż nowelizacja budżetu będzie oznaczała utrzymanie stóp na obecnym poziomie. Oznacza to nie tylko wysoką atrakcyjność inwestycji w papiery dłużne, ale także wciąż mocną złotówkę. Coraz słabsze będą także wyniki krajowych spółek, w tym także tych największych, których produkcja trafia na eksport. Problemy budżetu oznaczają także, że pieniędzy nie dostaną OFE, które stanowią źródło dużej części popytu na GPW. Są to czynniki, które mogą mieć znaczenie w okresie najbliższych miesięcy. Dlatego też sądzimy, że koniunktura na GPW pozostanie w tym okresie bardzo słaba, a poprawy można oczekiwać dopiero pod koniec roku.