Wczorajszą sesję w USA charakteryzowało duże niezdecydowanie inwestorów. Główne indeksy zmieniały kierunek intraday tak często, że w mediach sesję określano jako yoyo day DJIA 10647.33pkt. (+0.48%), Nasdaq 2031.24pkt. (+1.94%) i S&P 500 1223.14pkt. (+0.87%). Ogólnie jednak przeważył optymizm.
Z ciekawych wydarzeń warto zwrócić uwagę na dwa wystąpienia Greenspana: w departamencie pracy i senackiej komisji bankowej. Fed powiedział, że ...amerykańska gospodarka nie przeżywa obecnie poważniejszych napięć inflacyjnych, a rosnące koszty energii oraz zatrudnienia nie odbiły się jeszcze negatywnie na cenach detalicznych w USA. Również inflacja bazowa jest pod kontrolą . Można z tego wnioskować o dużym prawdopodobieństwie kolejnej obniżki stóp procentowych. Pytanie tylko: 25 czy 50 pkt. bazowych?
Optymizm wywołał opublikowany przez Conference Board wskaźnik wyprzedzających indeksów ekonomicznych (LEI), który wzrósł w maju o 0,5%. Sugeruje to poprawę koniunktury gospodarczej w ciągu najbliższych miesięcy. Jeśli chodzi o informacje ze spółek, to kilka firm ogłosiło kwartalne wyniki finansowe. Z reguły mieściły się one w polu oczekiwań, choć oczywiście były słabsze od tych zanotowanych w analogicznym okresie roku ubiegłego. Przykładem może być Levi Strauss & Co. i Bear Stearns. Kilku brokerów ponownie poobniżało rekomendacje (m.in. Lehman Brothers dla Intela). Kurs akcji AOL Time Warner zyskał 6% po tym jak spółka ogłosiła, że zrealizuje prognozy zysków na 2001 rok. Pozytywnie wypadł również DELL. Szefowie firmy uważają, że obecna słabość w branży komputerów osobistych to szansa na dalsze zwiększenie udziału w rynku przez Dell.
Po sesji słabe wyniki podały Verity i Sanmina, kurs spółek w handlu posesyjnym spadł. Dziś rano jednak kontrakty sugerują, że wzrosty w USA będą kontynuowane. Przebieg sesji zdeterminować powinny wiadomości ze spółek i dane makro (podania o zasiłki oraz deficyt handlowy za kwiecień).
Patryk Chycki