Reklama

DM BOŚ: Pierwszy dzień lata

Publikacja: 21.06.2001 17:47

Wraz z nadejściem lata zdecydowanie poprawiły się nastroje inwestorów w Polsce. Kilka ostatnich sesji, kończących wiosnę, było mocno negatywnych i przebiegało w ponurej atmosferze. Tymczasem czwartkowa sesja już od samego początku miała pozytywny wydźwięk. Był to dzień spółek IT. Obroty też ukształtowały się na nieco większym niż przeciętny poziomie.

Już na samym początku sesji wyłoniła się ścisła czołówka walorów, na których koncentrowała się uwaga graczy i inwestorów. Ci pierwsi fascynowali się aprecjacją notowań Stalexportu, który z ligi bankrutów przesunął się o szczebel wyżej tj. do grona firm toczących postępowanie układowe. Jego przewaga na innymi rywalami, mierzona procentami wzrostu cen akcji, była rzeczywiście imponująca.

Inwestorzy przez cały dzień starali się zająć długie pozycje na Optimusie, kontynuującym marsz ku poziomowi zatrzymania w pobliżu 50 PLN.

Po hejnale głównym faworytem giełdowej braci, w związku z nową propozycją Vivendi, został Elektrim. I właśnie na akcjach tej firmy zogniskował się cały popyt rynku - wartość obrotów na Elektrimie stanowiła w tym czasie ok. 30% całkowitego wolumenu obrotu czwartkowej sesji. Pod koniec notowań udział ten spadł do ok. 20%.

Należy podkreślić fakt, że część strat z wcześniejszych sesji, odrobiła także TP SA, która od kilku miesięcy znajduje się w żelaznym uścisku niedźwiedzia. Końcówka notowań należała właśnie to tej spółki (pod względem wolumenu obrotu).

Reklama
Reklama

Nadal widoczny jest brak zagranicznego kapitału mogącego pobudzić krajowy rynek. Polskiego też, jak widać po malejących obrotach, nie ma zbyt wiele. Taka patowa sytuacja może prowadzić w konsekwencji jedynie do kontynuowania średnioterminowej tendencji spadkowej. Od czasu do czasu będziemy świadkami małego ożywienia i szybkiej korekty technicznej. Takiej, jaką przyszło nam obserwować w pierwszym dniu tegorocznego lata. Bardzo bym sobie życzył, aby dzisiejsza sesja nie była jedynie korektą trendu spadkowego i powrotem od dołu do pokonanej niedawno linii wsparcia, lecz początkiem dłuższego ożywienia notowań. Aby zmienić big wydarzeń niezbędne jest przeprowadzenie kilku arcymistrzowskich posunięć na giełdowej szachownicy, na której już od roku król systematycznie ucieka przed powtarzającym się szachem. Ba tylko gdzie zapodział się nasz Arcymistrz?

Krzysztof Borowski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama