Na dzisiejszej sesji można oczekiwać co najmniej delikatnych wzrostów. Optymistycznie powinno wypaść zwłaszcza rozpoczęcie notowań. W centrum uwagi powinny znaleźć się Elektrim i Optimus. Oczekuję, że z racji braku ważnych danych w USA to polskie blue chips zdeterminują koniunkturę i skupią na sobie uwagę.

Obecnie podstawowe pytanie brzmi: jak długo mają szansę utrzymać się wzrosty. Trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że na chwilę obecną nie ma podstaw fundamentalnych do aprecjacji. Otoczenie informacyjne krajowe i zagraniczne od dawna nie sprzyja giełdzie. Wczoraj pojawiły się kolejne złe informacje. Mam na myśli poziom inflacji bazowej oraz posesyjne ostrzeżenia o słabszych wynikach w USA. Nerwowość na rynku mogą wywołać dzisiejsze dyskusje na forum parlamentu dotyczące budżetu. Krótkoterminowo właśnie sprawa budżetu wydaje się być dla giełdy niezwykle ważna. Jeśli państwo zacznie tracić płynność, to z pewnością nie ma co liczyć na terminowy dopływ środków do OFE, nie mówiąc o zaległościach. Niewiele pisze się o tym, że 7 mld. dziura w budżecie z dnia na dzień będzie się powiększać. Wszystko za sprawą tego, że budżet dalej realizowany jest w oparciu o te same bardzo optymistyczne założenia. Plany wpływów cały czas są nierealne. Ostatnio pojawiły się głosy, że do końca roku niedobór budżetowy może podejść pod kwotę 10 mld. zł.

Mimo wszystko rynek jest po znacznych spadkach i oczekiwanie na odreagowanie jest psychologicznie uzasadnione. Trzeba mieć jednak świadomość, że w obliczu braku pozytywnych informacji gra na korektę jest bardzo ryzykowna (stosunek ryzyko - zysk na wielu blue chips wysoki). Pozostaje rygorystyczny stop loss.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.