Piątkowa sesja w USA przyniosła spadki głównych indeksów: DJIA10604.59pkt. (-1.03%), Nasdaq 2034.84pkt. (-1.16%) i S&P 500 1225.35pkt. (-0.95%). Przebieg notowań zdeterminowały wiadomości ze spółek oraz sfera polityki. Nie opublikowano żadnych istotnych danych makro.
Jeszcze przed sesją koncern farmaceutyczny Merck & Co. obniżył prognozę zysków w II kwartale oraz w całym 2001 roku, uzasadniając to m.in. niekorzystnymi wahaniami na rynku walutowym oraz słabszą sprzedażą jednego z leków. Redukcja prognoz okazała się niewielka, ale mimo to kurs Mercka spadł o 9%. Również kilka innych ważnych spółek negatywnie zaskoczyło inwestorów. Symantec Corp., producent oprogramowania internetowego ostrzegł, że wyniki w kończącym się 29 czerwca I kwartale finansowym będą niższe od prognoz. Powodem słabszych osiągnięć jest tradycyjnie spadek popytu na produkty spółki. Dekoniunkturę w branży potwierdziły dane SeaMI. Najnowsze informacje z Semiconductor Equipment and Materials International mówią, że nadal spada poziom zamówień na półprzewodniki i mikroprocesory. Dane rok do roku za maj są wręcz zatrważające (zamówienia w maju tego roku stanowią tylko 25% tych z maja ub.r.).
Złe informacje ze spółek załagodziły nieco dwa fakty. Pierwszy to oczekiwanie i nadzieje związane z posiedzeniem FOMC. Rynek oczekuje o ile stopy zostaną obniżone. Drugi to wypowiedzi Sekretarza Skarbu Paula O`Neilla. Podtrzymał on swoje zdanie iż amerykańska gospodarka nie zmierza w kierunku recesji. Wyprzedaż pod koniec sesji wynikała z zaostrzenia sytuacji politycznej w Zatoce Perskiej.
W bieżącym tygodniu uwaga inwestorów skoncentruje się na wspomnianym posiedzeniu Fed. To wydarzenie z pewnością zdeterminuje koniunkturę na początku tygodnia. Obecnie oczekiwania analityków mówią, że spodziewana jest obniżka stóp o 25 - 50 pkt. bazowych. Przeważają ci liczący na łagodniejsze cięcie.
Technicznie sytuacja głównych indeksów jest niekorzystna (układ świecowy oraz formacje rgr).