Rynek pokazał, że oczekiwania obniżki stóp procentowych zostały zdyskontowane w ostatnich wzrostach z końca poprzedniego i początku obecnego tygodnia. Podczas środowych notowań WIG20 już na samym początku przyczaił się jak klasyczny drapieżnik tuż pod linią horyzontalną 1300 punktów i oczekiwał swojej zwierzyny . Niemal w samo południe pojawił się komunikat o obniżeniu stóp, który zwabił spragnionych hossy inwestorów. Niestety padli oni ofiarą nikczemności WIG20, który niedługo po kontestowaniu decyzji RPP osiągnął maksimum w postaci 1308,40 pkt. i rozpoczął powrót do obszaru, w którym dobrze się ostatnio zadomowił czyli poniżej 1300 punktów. Był to szczególnie bolesny cios dla graczy, którzy otworzyli długie pozycje po ogłoszeniu decyzji RPP.
Czarna świeca wysokiej fali na wykresie WIG20 oraz znacznie wyższe obroty (niemal 180 mln PLN) nie wróżą nic dobrego dalszym losom indeksu. Potwierdzony zostaje tym samym negatywny wydźwięk wtorkowej czarnej świecy, która przypomina objęcie bessy. Coraz wyraźniej rysuje się również nowy kanał spadkowy zmierzający (wszystko wskazuje na to, że nieuchronnie) do 1200 punktów. Będzie to tym bardziej prawdopodobne jeśli FED obniży stopy tylko o 25 punktów a zachodni inwestorzy uznają skalę obniżki za niewystarczającą i rozpoczną wyprzedaż papierów.
Maciej Czajkowski