Mowa oczywiście o poziomie między 14 000 a 13 850 pkt. Sprawa jest niezwykle prosta ? przełamanie tego wsparcia sprowadzi dalsze silne zniżki; obrona, wcale nie gwarantuje odbicia. Sądzę, że jeśli obszar ten się obroni, najlepsze co może spotkać rynek to trend horyzontalny z górnym ograniczeniem (na razie) na wysokości 14 350 pkt. Czwartkowa sesja miała dwie części (zresztą inwestorzy mogli się już do tego przyzwyczaić): pierwsza wyraźnie spadkowa i druga, podczas której indeksy mozolnie odrabiały wcześniejsze straty. Na wykresie znów powstała formacja młotka (testowane było dolne ograniczenie wsparcia) i wcale nie upatruję w tym szans na piątkowy wzrost. Uważam bowiem, że sytuacja, kiedy po formacji młota nastąpiła niewielka zwyżka, nie ma się szansy powtórzyć. A że nasz rynek jest słabiutki, świadczy o tym zachowanie WIG-u podczas silnej zwyżki indeksów w USA na otwarciu tamtejszych notowań. Wskaźniki techniczne zachowują się bardzo słabo. MACD lekko zwyżkował, ale powrócił do trendu będąc jeszcze daleko od swej średniej. RSI nie doszedł nawet do poziomu równowagi. Oscylator który dobrze sprawdza się na indeksie to Ultimate ? on jednak wzrósł tylko do poziomu 50 pkt., po czym dynamicznie zawrócił w dół. Podsumowując, uważam, że siła WIG-u jest tylko pozorna, a przełamanie wsparcia jest tylko kwestią dni (w formację podwójnego dna po prostu nie wierzę).

Dominik Staroń

analityk