Dzisiejsza sesja powinna przynieść spadek cen, który będzie z jednej strony związany z brakiem pozytywnych wydarzeń na świecie, natomiast z drugiej będzie wynikał z utrzymujących się, bardzo słabych nastrojów na rynku krajowym. Dodatkowo do pogorszenia nastrojów mogły przyczynić się piątkowe dane dotyczące deficytu obrotów bieżących, które okazały się znacznie gorsze od oczekiwań.

Dzisiaj jednymi z nielicznych czynników wpływających na koniunkturę będą dane ogłaszane w USA. O godzinie 16.00 naszego czasu poznamy wielkość wskaźnika NAPM, który obrazuje optymizm menedżerów. Oczekiwania mówią o wzroście do poziomu 42,6 pkt. Jeżeli dane będą gorsze od oczekiwań, reakcja rynku będzie zła. W końcu seria obniżek stóp przez FED już się najpewniej zakończyła i w tej chwili najważniejsza dla Wall Street jest poprawa koniunktury gospodarczej. W godzinach porannych naszego czasu futures na amerykańskie indeksy znajdowały się na poziomach zbliżonych do zera.

W tej chwili nic nie wskazuje na to, aby bieżący tydzień miał przynieść poprawę nastrojów. Dodatkowo sytuację może pogorszyć fakt, iż w środę w USA nie będzie sesji. Może to wpłynąć na obniżenie aktywności inwestorów w ciągu całego bieżącego tygodnia.

Opracowanie: Iwona Kubiec