Przedpołudniowa część sesji upływa pod znakiem ponownego testowania wytrzymałości wsparcia zlokalizowanego na wysokości 1260 pkt. Po początkowym niezdecydowaniu indeks zaczął wyraźniej tracić na wartości, by osiągnąć obecnie 1260 pkt. Choć skala spadku nie jest zbyt duża, bo nie przekracza jeszcze 1%, to sytuacja jest poważna i niepokojąca. Oczywiście zejście indeksu w ciągu dnia poniżej 1260 pkt. nie przesądzi ostatecznie sprawy z ostatecznymi wnioskami trzeba raczej zaczekać do zamknięcia notowań.
Wielkość obrotów nie wskazuje raczej na wzmożoną chęć do wyprzedawania akcji. Wynoszą one teraz 45 mln zł, więc utrzymują się na poziomie obserwowanym w ubiegłym tygodniu.
Grono spółek z WIG20 zniżkujących w przedziale 2-4% jest dosyć duże. Nie zaliczają się do niego Pekao i PKN. Pierwszy z tych walorów rośnie o ponad 2%, drugi o 1,5%. To ciekawe zachowanie zwarzywszy, iż to właśnie one najmniej ucierpiały w wyniku czerwcowej fali spadkowej.
Kurs z piątkowego zamknięcia utrzymuje Elektrim, w którego przypadku coraz bardziej widoczny jest pozytywny wpływ rozwiązania kwestii wyboru pomiędzy Vivendi i DT. To jeszcze raz potwierdza, że na rynek najgorzej oddziałuje niepewność.
Po niezłej końcówce ubiegłego tygodnia spadkom nie oparły się akcje TP.S.A. Tracą one dziś około 3%, co sprowadza ich kurs do 17,20 zł. To już bardzo blisko ostatniego dołka, który na zamknięciu sesji wyniósł 16,85 zł.