W poniedziałek kontrakty terminowe zanotowały kolejny dołek cenowy. Zamknięcie wypadło na poziomie 1237 punktów czyli nieco poniżej ważnego wsparcia na poziomie 1240 pkt. Minimum cenowe wypadło na poziomie 1231 pkt. ? pomimo przebicia wsparcia na rynku nie było większych oznak paniki. Właściwie przez całą wczorajszą sesję kurs utrzymywał się poniżej zamknięcia z piątku ( 1261 pkt), co obrazuje obecną słabość rynku i zdecydowaną przewagę grających na zniżkę. Baza na zamknięciu wyniosła ?17 punktów i nie była to wielkość najmniejsza dla kontraktu FW20U1 ? 14 marca wynosiła bowiem ?33 pkt. Stąd wniosek, że nawet nowe minimum lokalne na kontraktach nie spowodowało zmniejszenia bazy poniżej 33 pkt. (dywergencja). Pomimo trwającego zdecydowanego trendu spadkowego należy zwrócić uwagę na dość małą dynamikę spadków ? powoduje to właśnie powstawanie licznych dywergencji na wskaźnikach. Zwiększa się tym samym prawdopodobieństwo korekcyjnego odbicia cen w górę. Jednak wczorajsze zachowanie się rynku amerykańskiego ( spadek NASDAQ) może wpłynąć zarówno na słabsze rozpoczęcie notowań na giełdach w Europie jak i w Polsce. Na dzisiejszej sesji można spodziewać się umiarkowanych spadków kontraktów terminowych.