A może urlop?
Dzisiejsza sesja na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych rozpoczęła się od kolejnych spadków większości walorów. Najwięcej, bo aż o ponad trzy procent, potaniały akcje TP SA, których wartość nieuchronnie zbliża się do historycznego minimum z 01 grudnia 1998 r., kiedy to osiągnęły poziom 15,40 PLN. W trakcie sesji można było zaobserwować wzmożoną wyprzedaż spółek z branży teleinformatycznej. O ponad dziewięć procent zniżkowały akcje Softbanku, lidera dzisiejszych spadków wśród telekomów i o ponad sześć procent akcje Netii. Obie te spółki osiągnęły dzisiaj swoje najniższe ceny od chwili debiutu na GPW, nieznacznie tylko poprawiając swoje notowania na zamknięciu sesji. W sumie, podczas notowań ciągłych, zwyżkowało zaledwie dwadzieścia pięć spółek, w dodatku nie mających większego wpływu na poziomy głównych indeksów giełdowych WIG, jak i WIG20. Taka sytuacja, na warszawskiej giełdzie, nie napawa optymizmem rodzimych inwestorów. Gwałtowne przeceny na największych spółkach, malejące obroty i zanikający popyt może sugerować, że okres spadków może jeszcze długo potrwać. Do tego dochodzą słabe wyniki makroekonomiczne naszego kraju i nienajlepsza koniunktura na spółkach nowej technologii za oceanem, których główny indeks NASDAQ rozpoczął sesję od jednoprocentowego spadku.
Z kolei na jutrzejszej sesji można oczekiwać przynajmniej w niewielkim stopniu zwiększonej podaży walorów Polskiego Koncernu Naftowego. Spowodowane to będzie faktem, że do dnia dzisiejszego należało trzymać akcje nabyte rok temu od Skarbu Państwa dające prawo do darmowych 10% akcji. Może to być kolejny impuls do dalszej zniżki indeksów giełdowych, a poziom 1226,65 pkt. indeksu WIG20 z zamknięcia dzisiejszej sesji, może okazać się jeszcze całkiem dobrym momentem do opuszczenia rynku i wyjechania na zasłużony urlop.
Paweł Gołębowski