Nie udała się bykom obrona poziomu 1 240 punktów na wczorajszej sesji. Po otwarciu właśnie na tym poziomie, przez pierwszą część sesji kurs kontraktów oscylował wokół tej wartości osiągając swe maksimum dzienne na 1 249 pkt. W dalszej części sesji, z uwagi na spadki na giełdach zagranicznych i mocną przecenę spółek wchodzących w skład WIG20 (TPSA, Softbank, BRE), kontrakty systematycznie traciły na wartości osiągając na zamknięciu wartość 1 218 punktów. Mimo kolejnego minimum dla serii FW20U1, gracze chyba uwierzyli w możliwość korekcyjnego odbicia, ponieważ baza na zamknięciu wzrosła z -17pkt. do -9 pkt., tworząc kolejną dywergencję. Małym pocieszeniem dla posiadaczy długich pozycji powinien być fakt, że nowe dno nie zostało potwierdzone ani większym wolumenem obrotu ani liczbą otwartych pozycji. W perspektywie średnioterminowej rośnie prawdopodobieństwo spadku w okolice 1 100-1 150 punktów. Zakładając scenariusz wczorajszej sesji i brak popytu na akcjach spółek z WIG20 można spodziewać się dzisiaj próby zejścia w okolice 1 200 punktów. Jednak brak sesji w Stanach Zjednoczonych powinien wpłynąć na zmniejszenie aktywności graczy i pewną stabilizację. Po otwarciu rynku futures można nawet spodziewać się lekkiego wzrostu powyżej wczorajszego zamknięcia.