Wczorajsze zachowanie naszej giełdy w ostatnich dwóch godzinach handlu nosiło znamiona paniki. Do grona papierów od pewnego czasu silnie taniejących, dołączyły również silnie fundamentalnie banki (Pekao i PBK). Z uwagi na silny efekt wyprzedania rynku, można spodziewać się dzisiaj korekcyjnej zwyżki indeksów. Należy jednak pamiętać, że zajmowane pozycji na taki silnie emocjonalnym rynku, obarczone jest dużym ryzykiem inwestycyjnym.

Część inwestorów prawdopodobnie już wczoraj zapoznała się z prognozami. niedoborów budżetowych przedstawionych przez bardzo aktywnego ostatnio Dariusza Rosatiego. Po pesymistycznych prognozach dotyczących wzrostu gospodarczego, członek RPP straszył ogromnymi brakami w budżecie. Wypowiedzi te, z pewnością są jedną z głównych przyczyn słabości naszej giełdy. Dzisiaj również nad wotum nieufności dla p. minister Aldony Kameli-Sowińskiej odbędzie się głosowanie w Sejmie. Z pozostałych informacji kolejną złą jest podany wskaźnik koniunktury w przemyśle. Sytuacja gospodarki przedstawia się bardzo niedobrze. W kontekście zbliżających się publikacji wyników za II kwartał, trudno być optymistą. Mocno ważąca w indeksach naszej giełdy branża informatyczna również boryka się z problemem dużego spadku zleceń na realizację kontraktów. Z rynków zagranicznych zwracam uwagę na dzisiejsze posiedzenie ECB, mimo, że obniżka stóp jest mało prawdopodobna.

Z technicznego punktu widzenia powstrzymanie podaży na tych poziomach cenowych, można łączyć ze wsparciem na WIG20, które wynika z wewnętrznej linii poprowadzonej przez dołki z 13 października 2000 r. i 14 marca 2001 r. Oscylatory techniczne wskazują na spore wyprzedanie rynku. Za test siły rynku postrzegam ewentualny powrót WIG20 powyżej poziomu 1.200 pkt. Pokonanie tego poziomu może sygnalizować chęć wykonania ruchu powrotnego do przełamanej linii trendu przy wartości 1.260 pkt.

Mariusz Puchałka

Dom Maklerski BSK S.A.