Wczorajszy dzień przyniósł poprawę nastrojów i wydawało się, że istnieje szansa na podtrzymanie tej poprawy przynajmniej jeszcze na sesji dzisiejszej. Niestety już po wczorajszej sesji w USA kilka spółek ogłosiło ostrzeżenia dotyczące wyników ubiegłego kwartału, w tym producent procesorów i główny konkurent Intela - AMD. Z tego powodu futures na amerykańskie indeksy znajdują się na dużych minusach i jedyne, co może zmienić tą sytuację, to dane ogłaszane o 14.30 naszego czasu. Dane te będą dotyczyły rynku pracy i płac w czerwcu - oczekiwania mówią o wzroście stopy bezrobocia do poziomu 4,6% z 4,4% w maju. Z kolei spadek miejsc pracy poza rolnictwem ma wynieść za ostatni miesiąc 44 tys. wobec 19 tys. w maju. Dane prognozowane są więc znacznie gorsze niż ostatnie dane za maj. Stwarza to szansę na ogłoszenie danych lepszych od oczekiwań, co byłoby dobrą informacją dla rynku i może spowodować wzrost nawet pomimo ostrzeżeń.
Nasz rynek będzie najpewniej głównie pod wpływem oczekiwania na głosowanie nad wotum nieufności dla minister Skarbu Państwa. W tej chwili wydaje się, że pozytywny wynik tego głosowania został już w dużej mierze wczoraj zdyskontowany przez rynek. Oznacza to, że przegłosowanie wotum powinno spowodować jeszcze większe pogorszenie nastrojów na GPW, a nieprzyjęcie wotum brak większej reakcji. Reasumując sądzimy, że przeważającą tendencją na dzisiejszej sesji będzie tendencja spadkowa. Sytuację mogą zmienić dobre dane w USA.
W nieco dalszej perspektywie istotne dla rynków światowych będą wyniki spółek w USA za drugi kwartał. Jeżeli zostanie powtórzony schemat z ostatnich kwartałów, może to oznaczać poprawę nastrojów, wynikającą ze zdyskontowania słabych wyników. Dla GPW może to jednak nie mieć większego znaczenia, ponieważ sytuacja nie powinna zmienić się wcześniej niż nastąpi znaczące osłabienie złotego. W tej chwili wiele wskazuje na to, że nie nastąpi to wcześniej niż we wrześniu.
Opracowanie: Iwona Kubiec