Po gwałtownych, kilkudniowych spadkach, piątkowa sesja przyniosła długo oczekiwane odbicie. Główny indeks warszawskiej giełdy WIG20 wzrósł o 2,3% do poziomu 1219,1 pkt. Korekta wzrostowa nadeszła w momencie skrajnego pesymizmu wśród naszych inwestorów i analityków, a także spadków notowań na giełdach zachodnioeuropejskich i amerykańskich. Jest bardzo prawdopodobne, że wzrosty potrwają jeszcze kilka najbliższych sesji, co najmniej do poziomu 1260 pkt.

Wydarzeniem tygodnia jest niewątpliwie duże osłabienie kursu złotego. W piątek wczesnym popołudniem, za dolara płacono już ponad 4,25zł. Wydaje się, że osłabienie naszej waluty może w najbliższym czasie dalej się pogłębiać. W piątek sejm odrzucił wotum nieufności dla Minister Skarbu Aldony Kameli-Sowińskiej, co przyczyniło się do pozytywnego przebiegu notowań na naszej giełdzie.

Wśród największych spółek na piątkowej sesji, duży popyt można było zauważyć na walory TP SA (wzrost o 3,8% do poziomu 16,4zł). Wiąże się to bezpośrednio z wypowiedzią Minister Skarbu, która rozważa emisję obligacji zamiennych na akcje spółki. Stanowić ma to alternatywę wobec koncepcji sprzedaży 10% akcji TP SA France Telekom. Ze względu na spadek kursu złotego silnie wzrosły akcje KGHM (+6,74%). Do liderów wzrostów należały także spółki sektora IT: Prokom (+7,28%); Netia (+7,94%) oraz ComputerLand (+6,78%). Niski kurs złotego wpłynął również na słabe zachowanie w kursu akcji PKN (spadek o 0,6%).

Podsumowując, w końcu tygodnia rynek rozpoczął korektę ostatnich, silnych spadków. Wzrosty na naszym rynku mają szansę potrwać dłużej, jednak istnieje spore zagrożenie ze strony indeksów amerykańskich. Jeśli na początku przyszłego tygodnia sytuacja za Oceanem nie ulegnie zmianie, nasz rynek może bardzo szybko powrócić do trendu spadkowego. Niestety koniunktura na parkietach amerykańskich nie jest dobra. Silne spadki w ostatnich dniach są konsekwencją kolejnych ostrzeżeń o słabych wynikach spółek.

Łukasz Grzesło, makler papierów wartościowych Wood & Company