Dzisiejsza sesja powinna przynieść spadek cen, który będzie związany z szeregiem czynników. Po pierwsze piątkowa sesja w USA zakończyła się dużym spadkiem cen, co GPW powinna dzisiaj zdyskontować. Sytuację może nieco uratować fakt, iż w godzinach porannych naszego czasu futures na amerykańskie indeksy znajdowały się na poziomie powyżej otwarcia, co sugeruje możliwość odrobienia części strat na dzisiejszej sesji na Wall Street. Także negatywny wpływ na rynek będą miały informacje o planowanej nowelizacji budżetu i niedoborze na poziomie co najmniej 17 mld zł. Do niepokoju najpewniej przyczyni się także piątkowe osłabienie złotówki, które przejściowo może zmniejszyć zaufanie do Polski jako rynku wschodzącego tym bardziej, że powróciły echa kryzysu argentyńskiego i tureckiego. Z tych powodów spadek na dzisiejszej sesji szacujemy w granicach 1-2%.

W dalszej perspektywie (około 2-3 tygodni) oczekujemy nieznacznej poprawy nastrojów, głównie ze względu na spodziewane zakończenie okresu ostrzeżeń w USA, który powinien zostać zastąpiony okresem ogłaszania wyników. Wyniki te są już w dużym prawdopodobieństwem zdyskontowane przez rynek, co może spowodować wzrosty. Taką sytuację mieliśmy już w związku z wynikami ostatniego kwartału ubiegłego roku i pierwszego kwartału tego roku.

Opracowanie: Iwona Kubiec