Tylko na początku wczorajszej sesji, kontrakty odnotowały lekki wzrost. Po otwarciu rynku kasowego zaczął się systematyczny spadek futures. Poważniejsze wsparcie znalazło się dopiero na wysokości 1 175 pkt., lecz końcówka sesji wywołana pogorszeniem notowań w USA oraz zamykaniem przez graczy pozycji długich, spowodowała, że kontrakt zniżkował jeszcze bardziej aż do 1 167 punktów. W efekcie na wykresie mamy długą czarną świecę z małym górnym cieniem. Dół świecy wyszedł poza dolną wstęgę Bollingera, natomiast górne jej ograniczenie stanowiła linia kanału spadkowego. Należy zauważyć, że wczorajsze zamknięcie na 1 167 punktów było dla kontraktów najniższym poziomem od grudnia 1998 roku. W efekcie pogorszenia nastrojów baza spadła do poziomu (? 9) punktów, a wolumen transakcji przekroczył 21 tys. sztuk. Okazało się, że niedawne sygnały kupna na oscylatorach były błędne, a optymizmu inwestorom wystarczyło zaledwie na trzy sesje. Po otwarciu rynku terminowego można spodziewać się spadku kontraktów, choć większej zmienności cen można oczekiwać dopiero po rozpoczęciu notowań na rynku kasowym.