Wczorajsza sesja zakończyła się poważnymi spadkami głównych indeksów: DJIA 10175.57pkt. (-1.20%), Nasdaq 1962.79pkt. (-3.15%) i S&P 500 1181.52pkt. (-1.44%). Na taki przebieg notowań wpłynęły dane makroekonomiczne oraz wiadomości ze spółek.
Poziom zapasów w amerykańskich hurtowniach i magazynach dość nieoczekiwanie zwiększyły się w maju o 0,2%, podał Departament Handlu USA. Analitycy oczekiwali tymczasem, że zapasy pozostaną na nie zmienionym poziomie. Od maja ubiegłego roku wartość przechowywanych niesprzedanych towarów zwiększyła się o 2,3%.
Wiadomości ze spółek również nie były korzystne. W poniedziałek po sesji największy producent światłowodów na świecie Corning Inc. zapowiedział zwolnienie ponad tysiąca pracowników i zamknięcie trzech kolejnych fabryk w ramach planu restrukturyzacji. Spółka ostrzegła również, że jej wyniki finansowe będą gorsze od prognoz i właśnie to dyskontowały giełdy. Wczoraj po sesji z kolei Compaq Computer zapowiedział, że w II kwartale zyski powinny wynieść 4 centy na akcję (słabo ale zgodnie z przewidywaniami First Call). Compaq zapowiedział też duże zwolnienia. Słabe wyniki kwartalne pokazał DoubleClick Inc. (strata 7 centów na akcję). DoubleClick zapowiedział w przyszłości powiększenie strat i spadek przychodów. Takie informacje doprowadziły do wyprzedaży spółek technologicznych. Na walory starej gospodarki negatywnie podziałały obniżki prognoz wyników przez kilka sieci handlowych. Niewiele poprawiły się nastroje po tym jak Wendy`s International Inc. (duża sieć ?fast foodów?) zapowiedziała wzrost zysków spółki w II kwartale i całym 2001 roku.
Po wczorajszym spadku główne indeksy zamknęły się na poziomie najniższym od 12 tygodni (Nasdaq poniżej 2000 pkt.).
Oczekuję, że dziś uwaga inwestorów skoncentruje się na wiadomościach ze spółek (brak danych makro, mamy za to earnings season). Po sesji wyniki finansowe poda m.in. Yahoo! i Motorola. Póki co futures sugerują kontynuację spadków. Sytuacja techniczna głównych amerykańskich indeksów nie daje podstaw do optymizmu.