Można wymienić przynajmniej kilka czynników, które sprawią, że dzisiejsza sesja giełdowa nie będzie różnić się od ostatnio obserwowanych. Jako najważniejszy uznaję trwającą niepewność związaną z budżetem. Być może dzisiaj rządowi wreszcie uda się na nie roboczym spotkaniu określić kształt nowelizacji i skalę cięć wydatków. Wydaje się, że już na początku roku, wielu ekonomistów powątpiewało w obiektywność założeń budżetowych. Na tę chwilę problemem nie jest już sam budżet, a brak jakichkolwiek decyzji, co sugeruje, że stanowiska rządu i Ministerstwa Finansów są różne. Trudno się dziwić, gdyż zmniejszenie wydatków, o których mówi Jarosław Bauc, z pewnością nie pomogłoby sukcesywnie tracącej w sondażach przedwyborczych AWS. Brak ustaleń rządowych powoduje niepewność i doprowadza do szeregu spekulacji. Wczorajsze informacje o możliwej dymisji ministra finansów Jarosława Bauca, nie uspokoją rynku, mogą jedyne zaognić sytuację. Na koniec mamy jeszcze wczorajszą fatalną sesję na Wall Street. Wprawdzie po anemicznym poniedziałkowym odbiciu, o spadek aż się prosiło, jednak skala przeceny może rozwiać nadzieje na amerykańskie summer rally .

Zwracam również uwagę na zwiększającą się aktywność inwestorów na rynku terminowym. Prawdopodobnie fakt ten wynika nie tylko z polaryzacji oczekiwań, lecz również, z przechodzących sukcesywnie inwestorów z rynku akcji na jedyny w tych warunkach instrument, który pozwala przetrwać okres bessy. Dzisiejszą sesję kształtować więc będą ewentualne decyzje w sprawie budżetu i nastrój inwestorów w USA mierzony poziomem futures. Nerwowość rynku wzmagać będą również oczekiwania na publikację wyników finansowych Motorolii i Yahoo!. Od strony technicznej mimo, że wczoraj WIG20 zamknął się na najniższym poziomie od 30 miesięcy, stale nie widać oznak poprawy.

Mariusz Puchałka

Dom Maklerski BSK S.A.