Podstawowe pytania przed dzisiejszą sesją brzmią: czy wzrosty mają szansę być kontynuowane? co oznacza wczorajszy gwałtowny wybuch optymizmu? Na tę chwilę wydaje się, że korekcyjne odbicie należało się od dawna naszemu rynkowi i wzrost indeksu WIG20 nawet w okolice 1.260 pkt. jest całkiem możliwy. Pamiętać należy jednak, że pomimo chwilowego załatwienia problemu z deficytem budżetu (parlament ma się ustawą zająć jeszcze w tym tygodniu), nic więcej w naszej gospodarce się nie zmieniło, a czekająca nas wkrótce publikacja wyników finansowych nie będzie przyjemna dla akcjonariuszy. Podany wczoraj wskaźnik koniunktury bankowej Pengab, którego wartość kolejny raz obniżyła się, według specjalistów zapowiada pogorszenie wyników w dobrze radzącym sobie dotąd sektorze bankowym. Z pozytywnych elementów wspierających warszawską giełdę w dniu dzisiejszym uznaję, ustabilizowanie się sytuacji na rynku walutowym i szansę na dalsze wzrosty indeksu Nasdaq w ramach letniej hossy. Chwilowy powrót zaufania do sektora IT w USA z pewnością pomoże naszym spółkom informatycznym zrealizować większe korekty wzrostowe.

Technicznie sytuacja przedstawia się krótkoterminowo dość korzystnie. Formacja świecowa porannej gwiazdy została potwierdzona znaczną aprecjacją wolumenu. Za sprawą wczorajszych wzrostów na WIG20 pokonany został pierwszy techniczny opór przy wartości 1.180 pkt. (lokalny dołek z 5 lipca). Jeżeli stronie popytowej uda się dzisiaj przełamać 1.220 pkt. (spadkowa linia trendu oparta od szczyty z 4 czerwca i 26 czerwca) zostanie otwarta droga do dalszych wzrostów w kierunku poziomu 1.260 pkt. Z pewnością pozytywnym czynnikiem przemawiającym za kontynuacją korekty wzrostowej jest całkiem spora szerokość rynku.

Za istotne dla rozwoju naszego rynku kapitałowego, który skurczył się nieco za sprawą trwającej ponad rok bessy, postrzegam zamiar ze strony Ministerstwa Skarbu Państwa wprowadzenia w tym roku na parkiet giełdowy akcji LOT`u, PKO BP i PZU. Prospekt emisyjny największego w Polsce ubezpieczyciela ma być gotowy już we wrześniu. Oprócz korzyści dla budżetu, do którego wpływ środków nastąpiłby w czwartym kwartale br., z pewnością oferty tak renomowanych instytucji przyciągną dużą ilość kapitału zarówno polskiego jak i zagranicznego.

Mariusz Puchałka

Dom Maklerski BSK S.A.