Obraz rynku nie zmienił się i po początkowej realizacji zysków nadal trwa odrabianie strat. Skuteczność byków w tym procesie jest bardzo duża, bo z początkowych 1188 pkt. zdołały doprowadzić WIG20 do 1205 pkt., co jest równoznaczne z 0,2% zniżką w porównaniu z ostatnim zamknięciem. Jednak obroty tylko w pierwszej godzinie notowań dotrzymywały wielkości z dnia wczorajszego. W dalszej części są już wyraźnie mniejsze, co sugeruje, że trudno liczyć na większy wzrost, a nawet gdyby on nastąpił to będzie mało wiarygodny. Dlatego z punktu widzenia szans na dłuższe wzrosty, niż tylko kilka dni, lepiej stałoby się gdyby przy tych obrotach rynek pozostał na niewielkim minusie.
Bardzo słabo na tle znacznej poprawy atmosfery na rynku radzą sobie już drugi dzień akcje PBK. Wczoraj jako jedne z nielicznych dużych walorów zniżkowały, a dziś ta tendencja utrzymuje się. Warto zwrócić uwagę, że ostatnie spadki sprowadziły kurs do bardzo ważnego poziomu, wyznaczonego przez linię łączącą dołki z 1999 i 2000 r. Jej przełamanie może doprowadzić do przyspieszenia zniżek, mogących w tym przypadku sięgnąć dołka z jesieni 2000 r. nieco powyżej 80 zł.
Za to inny przedstawiciel branży bankowej Pekao po okresie osłabnięcia znów najwyraźniej wraca do łask. Dzisiejsza cena bliska 70 zł oznacza ponad 2% wzrost przy drugim największym obrocie na parkiecie. Wolumen wynosi 200.000 sztuk, więc będzie wyraźnie wyższy, niż w kilku ostatnich dniach. Tu ważnym poziomem jest 69,80 zł, gdzie przebiega linia krótkoterminowego trendu spadkowego, której przełamanie stanie się sygnałem powrotu na rynek tych akcji.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu