Z przedpołudniowej części notowań można być w zasadzie zadowolonym. W zasadzie, bo jest jeden element, który niepokoi. To niskie obroty, jakie utrzymują się od pierwszych minut sesji, wynoszące obecnie niecałe 40 mln zł. To znacznie mniej, niż przez pierwszą godzinę w czasie dwóch ostatnich sesji. Poza tym zachowanie indeksu podtrzymuje pozytywne nastawienie do rynku. Po spadku na samym początku notowań później zaczął rosnąć, by osiągnąć obecne 1211 pkt. Jest to równoznaczne z 0,9% zwyżką w porównaniu z ostatnim zamknięciem.

Kolejny dzień uwaga inwestorów koncentruje się głównie na akcjach TP.S.A. To one odpowiadają za połowę obrotów zrealizowanych na całym rynku. Wzrost w granicach 3% oznacza przekroczenie poziomu dołka z 20 czerwca, a także krótkoterminowej średniej SK-15, co jest potwierdzeniem dobrych rokowań dla tych akcji na najbliższą przyszłość. Sygnał kupna został wygenerowany przez MACD, a wcześniej osłabienie impetu spadków sygnalizował dywergencjami Ultimate. Przełamana została również najszybsza z linii trendu spadkowego, co jest potwierdzeniem poprawy obrazu technicznego tego waloru. Jego zachowanie ma też znaczenie z punktu widzenia oceny perspektyw całego rynku. Silna wymiana akcji TP.S.A. może być świadectwem napływu nowego kapitału na parkiet, ale też znaczenie może mieć fakt zbliżającego się rozstrzygnięcia kwestii odpowiedzi lub nie na opcję kupna 10% akcji przez France Telecom. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Skarbu ma się to rozstrzygnąć do końca lipca, więc czasu pozostało już niewiele.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu