Mało kto wierzył w taki scenariusz na wczorajszej sesji. Kurs kontraktów spadł właściwie do poziomu wyjścia w okolice 1 200 punktów. Zamknięcie wypadło na 1 204 pkt. , a najniższy poziom 1 196 punktów był także dołkiem z sesji poniedziałkowej, gdy kontrakty zanotowały dynamiczny wzrost. Okazało się tym samym, że granica w okolicach 1 240 pkt. Jest bardzo silnym oporem i tylko wyraźne sforsowanie tego poziomu otworzyłoby drogę do dalszych wzrostów. Po wczorajszej sesji nie pojawiły się negatywne sygnały na wskaźnikach technicznych, co oznacza, że w dalszym ciągu istnieje realna szansa wygenerowania korekcyjnego wzrostu w najbliższym czasie. Mimo dobrego przebiegu sesji na giełdach amerykańskich, dzisiejsze notowania kontraktów mogą rozpocząć się od spadków. Poziomem wsparcia powinien okazać się obszar 1 185- 1 190 punktów. W oczekiwaniu na wydarzenia w USA rynek kontraktów po początkowych spadkach może rosnąć.