Przed dzisiejszą sesja trudno być optymistą. Wczorajsze notowania w trakcie których praktycznie cały dzień indeksy spadały pokazały jak bardzo rynek jest słaby. Kilkudniowe odreagowanie doprowadziło więc jedynie do naruszenia pierwszych poziomów oporu. Obecnie podstawowe pytanie brzmi: czy rynek będzie miał jeszcze siły ruszyć do góry, czy też czeka nas powrót do trendu spadkowego.

Analiza informacji rynkowych nie wypada korzystnie. Zarówno od strony wydarzeń krajowych jak i zagranicznych nie znajdzie się chyba niczego, co mogłoby wywołać impuls do wzrostów. Całkiem sporo jest za to niepewności na rynku. Wiąże się ona przede wszystkim z gorącym okresem publikacji wyników finansowych. Dziś ponownie kilka istotnych amerykańskich spółek prześle raporty kwartalne. Poza tym napłyną ważne dane makro dotyczące gospodarki USA (inflacja o 14:30). Dodatkowo z niepokojem oczekiwane jest wystąpienie A. Greenspana (również wczesnym popołudniem naszego czasu). Wydaje mi się, że wszystkie te elementy sprawią, że dzisiejsza sesja na GPW upłynie na wyczekiwaniu lub pod wpływem lekkich spadków. Od strony analizy technicznej wsparcie dla spadków stanowi luka hossy oraz poziom lokalnego dołka z ubiegłego tygodnia. Ewentualne przełamanie powyższych granic rozwieje wątpliwości co do średnioterminowej koniunktury.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.