Zachowanie indeksów na dzisiejszej sesji jest dla nas dużą zagadką. Z jednej strony wczorajsze dane dotyczące krajowej produkcji przemysłowej były bardzo złe i wskazują na coraz gorszą sytuację gospodarczą kraju. Trudno jednak zakładać, że nawet w takiej sytuacji, ale z takim jak nasz budżetem, RPP zdecyduje się na obniżenie stóp na rozpoczętym dzisiaj spotkaniu. Dlatego dane o produkcji mogą być traktowane jedynie jako bardzo złe. Negatywne doniesienia napływają także zza oceanu, gdzie spółki podają wciąż rozczarowujące prognozy wyników na przyszłe kwartały. Pomocne mogą być jedynie kolejne obniżki stóp, które zresztą były wczoraj przez Greenspana zapowiedziane. Dlatego też obecnie wpływ słabych wyników spółek na nastroje może być niwelowany przez nadzieje na kolejne obniżki stóp.
Ze względu na dane o krajowej produkcji, dzisiaj GPW powinna spadać, dyskontując zarówno słabe prognozy wzrostu PKB, jak i słabe wyniki spółek za ubiegły kwartał, które będą publikowane w nadchodzących dniach. Istnieje jednak nadzieja na to, że spadek nie wystąpi, głównie ze względu na zbliżanie się ostatnich 10 dni miesiąca, w których historycznie największą aktywność wykazują OFE. Niskie obroty, które panują ostatnio na GPW, sprzyjają takiemu scenariuszowi. Zwracamy jednak uwagę na to, że jest to czynnik typowo spekulacyjny i jego wystąpienie nie jest pewne, a ocena sytuacji makroekonomicznej po ostatnich danych o produkcji uległa znaczącemu pogorszeniu. Reasumując, na dzisiejszej i kilku kolejnych sesjach możliwe są wzrosty związane z aktywnością OFE. Generalnie jednak jest to jeden z nielicznych, pozytywnych czynników wpływających obecnie na sytuację na GPW.
Opracowanie: Iwona Kubiec