Piątkowa sesja w USA zakończyła się niewielkimi spadkami głównych indeksów: DJIA 10576.65pkt. (-0.31%), Nasdaq 2029.37pkt. (-0.84%) i S&P 500 1210.85pkt. (-0.34%). Na przebieg notowań w głównej mierze wpłynęły wiadomości z poszczególnych spółek, zwłaszcza publikowane obecnie raporty finansowe z wynikami kwartalnymi.
Piątek nie przyniósł istotnych danych makro, za to optymistycznie wypowiadał się sekretarz skarbu Paul O?Neill. Powiedział on, że amerykańska gospodarka będzie się rozwijać w tempie ponad 3 proc. rocznie ponownie od przyszłego roku. Swoje oczekiwania oparł na rosnącej sprzedaży samochodów, lekkich ciężarówek i danych z rynku budowlanego.
Jeśli chodzi o informacje ze spółek, to na piątkowej sesji niewątpliwie zaciążyły jeszcze wydarzenia z czwartku, czyli ostrzeżenie Microsoftu. Największy na świecie producent oprogramowania, podał w czwartek po sesji, że jego zyski w czwartym kwartale roku fiskalnego zakończonego 30 czerwca były zgodne z oczekiwaniami analityków. Microsoft ostrzegł jednak, że wzrost przychodów w kolejnych kwartałach będzie niewielki, ponieważ słabnie popyt na komputery osobiste. Ostrzeżenie to spowodowało spadek kursu Microsoftu w handlu posesyjnym o pięć procent oraz przełożyło się na notowania futures w piątek. W przypadku pozostałych spółek wyniki na ogół mieściły się w paśmie oczekiwań, choć nie da się ukryć, że były słabe. Dla przykładu straty amerykańskiego producenta komputerów osobistych Gateway Inc. okazały się wyższe od prognoz analityków. Wyniosły one 9 milionów USD, czyli dwa centy na akcję, to więcej niż przewidywania First Call. W polu oczekiwań zmieściła się za to ważna spółka Sun Microsystems. Pozytywnie zaskoczył koncern farmaceutyczny Merck, wyniki okazały się nieco lepsze niż oczekiwania. Nie można jednak zapominać, że jeszcze niedawno Merck wystosował ostrzeżenie o pogorszeniu zyskowności. Dobrze wypadł również znany dotcom E-bay.
Na dzisiejszej sesji wyniki spółek ponownie znajdą się w centrum uwagi (brak danych makro).
Patryk Chycki