Niezwykle trudno przewidzieć dzisiejsze zachowanie naszej giełdy. Z jednej strony, po tak dramatycznym spadku należy się odbicie, z drugiej jednak mało kto zdecyduje się w takiej sytuacji na zakupy.
Część inwestorów niewątpliwie będzie śledziła zachowania giełd światowych. Europa Zachodnia powinna dziś zachować się spokojnie, najgorzej niestety wygląda sytuacja na giełdach azjatyckich. Japońskie dano makro nie zachwycają, recesja się pogłębia, i wg specjalistów ciężko będzie się z niej wygrzebać w najbliższym czasie. Amerykańskie kontrakty są na sporych minusach - to wynik spadku w Japonii. Jednym słowem giełdy zachodnie nie bardzo pomogą w ewentualnym wzroście.
Z drugiej jednak strony z każdym dniem zbliżamy się do końca bessy. Czy to jednak będzie 1 100, czy 1 000, trudno w tej chwili przewidzieć. Przed nami tydzień publikacji wyników finansowych -wiemy wszyscy, że nie zachwycą.
Zajmując dzisiaj pozycję, trzeba być przygotowanym na wszystko. Osobiście uważam, że powinniśmy dziś odbić, ale wystarczy mały impuls, a mamy panikę w pełnym tego słowa znaczeniu, czyli indeks w okolicach
-6%, przy znacznych obrotach.