Po osiągnięciu przez WIG20 1148 pkt. nastąpiło odwrócenie tendencji i indeks ?oddał? to, co wcześniej zyskał. Co prawda obroty znacznie wzrosły w ostatniej godzinie, ale to był efekt jednej transakcji na Kętach, gdzie właściciela zmieniło ponad 475.000 akcji. W sumie więc obroty wynoszą blisko 180.000 mln zł.
Dziś widać było duże zróżnicowanie zachowania poszczególnych walorów. Niektóre tak, jak Softbank dużo jeszcze straciły, ale Optimus zanotował silny wzrost. Wydaje się jednak, że dzisiejsza sesja potwierdziła słabość rynku i jego perspektywy nie wyglądają zachęcająco. Niewielkie obroty, za wyjątkiem Kęt, potwierdzają koncepcję, że dzisiejsza sesja może być tylko ruchem powrotnym do przełamanego wsparcia, po czym nastąpi dalsza przecena.
Dużo lepsze nastroje panują na zagranicznych rynkach, gdzie dziś dominują byki. Po około 1% zyskują największe rynki w Europie, choć otwarcie giełd w USA przynosi mieszane rezultaty. Nasdaq zyskuje, ale mniej niż sygnalizowały to wcześniej kontrakty, bo 0,4%. DJIA symbolicznie spada o 0,1%. W obecnej chwili potrzeba byłoby chyba naprawę dużych wzrostów za oceanem, by poprawić nastroje na naszym rynku. Dlatego utrzymanie wzrostów na amerykańskich giełdach może mieć pozytywne znaczenie dla nas, ale w dłuższym terminie, niż obecny tydzień.
Krzysztof Stępień
Analityk PARKIETU