Dzisiejsza sesja nie powinna znacząco różnić się od wczorajszej i będziemy wciąż oczekiwać odbicia indeksów. Pomóc może wczorajsza sesja w USA, chociaż poranne notowania futures są w okolicach zera. Rynek będzie czekał przede wszystkim na dane w USA - o godzinie 14.30 naszego czasu będą ogłaszane dane dotyczące nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w tygodniu kończącym się 21 lipca. Oczekiwania mówią o wzroście o 405 tys. Jeżeli wzrost będzie większy, będzie to zła wiadomość dla rynku. O tej samej porze ogłaszane będą dane dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku w czerwcu. Oczekiwania mówią o spadku na poziomie 0,8% przy 3% wzroście w poprzednim okresie. Jeżeli spadek będzie mniejszy od oczekiwań, będzie to dobra informacja. Również jutro w USA ogłaszane będą bardzo istotne dane - o 14.30 poznamy wstępne wyliczenie wzrostu PKB w IIQ (+0,9%) oraz poziom wskaźnika nastroju konsumentów.
Jednym z większych zagrożeń dla oczekiwanego przez nas odbicia cen są ostatnie tendencje w wartości przesyłanych składek przez ZUS do OFE. W okresie do 24 lipca ZUS przekazał OFE 295 mln zł. W analogicznym okresie czerwca było to 466 mln zł. Sytuacja w zakresie popytu ze strony OFE pogarsza się więc i w związku z problemami budżetowymi, może być nawet gorzej.
Reasumując, w tej chwili poziom cen na GPW sugeruje możliwość odbicia. Jest ono jednak uzależnione od dwóch czynników - pierwszy ma charakter krótkoterminowy i są nim dane w USA. Drugi ma charakter co najmniej średnioterminowy i jest nim słabnący popyt ze strony OFE.
Opracowanie: Iwona Kubiec