Dzisiejsza sesja powinna przynieść spadek indeksów, który szacujemy w granicach 1-2%. Będzie on odpowiedzią na ujemne notowania futures na amerykańskie indeksy, wynikające głównie ze złych danych makroekonomicznych, ogłoszonych w Japonii. Na rynku krajowym brak jest ważniejszych wydarzeń, które mogłyby wpłynąć na GPW, ponieważ uchwalenie nowelizacji budżetu przez Sejm jest już zdyskontowane. W tej chwili pozostaje więc czekanie na wydarzenia - najbliższym są kwartalne wyniki TP, które jednak za IIQ nie powinny być jeszcze tak słabe, jak za IIIQ. Z kolei jutro w USA zostaną ogłoszone dane dotyczące dochodów osobistych w czerwcu i wskaźnika optymizmu konsumentów. W środę zostanie ogłoszony NAPM i wydatki w budownictwie.
Opracowanie: Iwona Kubiec