Tylko nas nie sprzedawaj (Just Don`t Sell Us) - tak właśnie żartobliwie tłumaczyli w piątek analitycy skrót z tablicy notowań należący do producenta komponentów światłowodowych JDS Uniphase, którego kurs akcji stracił podczas sesji blisko 10 proc. Przecena była oczywiście związana z rekordową roczną stratą firmy w wysokości 50,6 mld USD.
Wiadomość ta, jak przystało na wiecznie optymistycznie nastawionych Amerykanów, poza posiadaczami walorów spółki nie wywołała większej paniki na rynku. Indeks Dow Jones stracił jedyne 38 pkt. i zamknął się na poziomie 10,416 pkt., co daje stratę rzędu 1,5 proc. w skali tygodnia. Trochę lepiej wygląda sytuacja na rynku nowych technologii. Indeks Nasdaq zanotował w piątek wzrost o 6 pkt. osiągając wartość 2,029 pkt., czyli pozostając na tym samym poziomie co przed tygodniem.
Przedstawione zmiany nie odzwierciedlają jednak masy złych informacji, które napłynęły na parkiet w ciągu ostatnich dni. W piątek dołączyły do nich negatywne dane o wzroście PKB w USA. Niestety po 1,3 proc. wzroście w IQ, w IIQ zanotowano wzrost o jedyne 0,7 proc, przy oczekiwaniach analityków na poziomie 0,9 proc. Wynik ten jednoznacznie obrazuje spowolnienie największej gospodarki świata. Niestety efektów dotychczasowych działań mających odwrócić ten proces jak na razie nie widać. Przedsiębiorstwa tracą rentowność, a co gorsza nie przewidują poprawy w najbliższej przyszłości. Podobne odczucia mają również konsumenci. Zrewidowany wskaźnik ich optymizmu w lipcu osiągnął jedyne 92.4 pkt, przy prognozach rzędu 93.7 pkt. Pozytywnie nastraja natomiast sytuacja sprzedaży nowych domów na rynku pierwotnym. Najnowsze dane wykazują kolejny jej wzrost o 1,7 proc., czyli do poziomu 922 tys.
W bieżącym tygodniu istotne będą wtorkowe informacje o dochodach i skłonności do wydatków Amerykanów. W niedalekiej przyszłości ich wydatki powinny ulec powiększeniu w efekcie rozsyłanych zwrotów podatkowych będących wyrazem realizowanej strategii luzowania polityki fiskalnej. Być może w połączeniu z ewentualną kolejną redukcją stóp, zapowiedzianą nieformalnie przez Alana Greenspana, pozwoli to w końcu na długo oczekiwane, a dyskontowane już obecnie, ożywienie koniunktury w USA.
Ostatnie notowania rynku terminowego mają lekko negatywną wymowę, co może być związane z obawami przed kolejnymi słabymi raportami finansowymi ze spółek, m.in. z Terra Lycos. Poza tym nie przewiduje się w dniu dzisiejszym istotnych danych makro, które mogłyby wpłynąć na przebieg sesji, co sugeruje jej spokojny przebieg i niewielkie zmiany indeksów.