Nowy tydzień rozpoczął się dla amerykańskich inwestorów od delikatnych spadków cen akcji: DJIA 10401.72pkt. (-0.14%), Nasdaq 2017.84pkt. (-0.55%) i S&P 500 1204.52pkt. (-0.11%). Notowaniom towarzyszył niski wolumen obrotu i niewielkie ruchy intraday.
Zabrakło danych makro oraz raportów finansowych ważnych spółek, dlatego inwestorzy podejmowali decyzje głównie w oparciu o bieżące opinie analityków. Wczoraj stratedzy J.P. Morgan Securities obniżyli prognozy dla indeksu S&P 500, co nie mogło zachęcać do kupowania akcji. Z kolei analityk banku inwestycyjnego Dresdner Kleinwort Wasserstein, Ariane Mahler obniżyła swoją rekomendację dla akcji Cisco Systems. Cenę docelową dla akcji Cisco obniżono do 14 z 16 dolarów, a degradację uzasadniono możliwością dalszego pogorszenia sytuacji spółki. Kilku innych znanych analityków m.in.: D. Cliggott z J.P Morgan Chase, E. Kerschner z UBS Warburg i T. Galvin z CSFB stwierdziło, że należy bardzo ostrożnie podchodzić do inwestycji giełdowych, ponieważ jak na razie nie widać wiarygodnych oznak ożywienia gospodarczego. Nie ma więc nadziei na szybką poprawę zyskowności firm.
Jeśli chodzi o informacje ze spółek to wyniki podał m.in. znany producent oprogramowania Adobe, internetowe biuro podróży Expedia Inc. i SCI Systems Inc. Dokonania spółek zmieściły się w polu oczekiwań analityków, jednak perspektywy nie są już tak dobre. Wszystko naturalnie za sprawą spowolnienia gospodarczego. Z tego samego powodu ucierpiały również trzy duże sieci domów towarowych w USA: Federated, Macy?s i Bloomingale. Zapowiedziały one, że obroty w lipcu będą niższe od wcześniejszych prognoz. Amerykanie bowiem kupują coraz mniej dóbr konsumenckich.
Na dzisiejszą sesję na pewno wpłyną dane makro. Poznamy poziom dochodów ludności (o 14:30, za czerwiec, prognoza +0,2%) i wskaźnik zaufania konsumentów (o 16:00, za lipiec, prognozowany poziom 118,5).
Patryk Chycki