Wydaje się, że po trzech wzrostowych sesjach na których WIG20 wspiął się z 1120 pkt. do prawie 1200 pkt. 1% zniżka nie może zostać odebrana źle. Nie tylko dlatego można być zadowolonym z przebiegu dzisiejszych notowań, gdyż ważne jest też to, że indeks zatrzymał się na wysokości podstawy piątkowej świecy poniżej której otwiera się luka cenowa. Dziś nie została ona nawet naruszona, co jest sygnałem, iż w krótkim terminie byki nie straciły kontroli nad rynkiem. To podtrzymuje nadzieje na dalszą poprawę koniunktury w najbliższych dniach.
Biorąc pod uwagę nie rozwiązaną jeszcze sprawę porozumienia się lub nie Ministerstwa Skarbu z France Telecom nie można jednocześnie założyć, iż dzisiejsza zniżka wyczerpuje potencjał spadkowy rynku. Możliwe jest, że jeśli nie dojdzie do realizacji opcji kupna akcji TP.S.A., to inwestorzy mogą zareagować chwilowym rozczarowaniem. Jednak przykład Elektrimu gdzie rynek oczekiwał na informacje o podobnym gatunkowo znaczeniu potwierdza znaczne wyhamowanie skłonności do wyprzedaży akcji.
Ta tendencja była ostatnio najsilniej widoczna w przypadku walorów Netii, na której dziś skupiała się uwaga inwestorów. Zanotowane największe w giełdowej historii spółki obroty mogą stanowić punkt zwrotny trendu spadkowego, co zrobiłoby miejsce na utworzenie formacji jego odwrócenia.
Uwagę zwracają też duże obroty towarzyszące dzisiejszym notowaniom. Pokazują one, iż inwestorzy podejmują coraz odważniejsze decyzje o kupnie i sprzedaży walorów, nie czekając na dalszy rozwój wypadków. Jedni uważają obecne ceny za dogodną sposobność opuszczenia rynku, drudzy widzą szansę na zajęcie pozycji po atrakcyjnych cenach. Kto zrobi lepiej okaże się zapewne już w najbliższych dniach.
Krzysztof Stępień