Dzisiejsza sesja powinna podzielić się na dwie części - pierwsza, do 14.30, powinna upłynąć pod znakiem stabilizacji cen i oczekiwania na dane makroekonomiczne w USA. Dane te, ogłaszane właśnie o 14.30, będą dotyczyć rynku pracy i płac w lipcu. Poznamy dane dotyczące stopy bezrobocia, której prognozowany poziom wynosi 4,6% wobec 4,5% w czerwcu. Z kolei prognozowany spadek zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wynosi 50 tys. wobec 114 tys. miesiąc wcześniej. Jeżeli stopa będzie wyższa, a spadek zatrudnienia większy, będzie to zła informacja dla rynku, chociaż może zostać odebrana jako sygnał do obniżenia stóp. Dlatego też sądzimy, że jedynie bardzo znacząco różne od prognoz dane mogłyby wpłynąć na rynek.
Reasumując sądzimy, że dzisiejsza sesja na GPW najpewniej zakończy się na poziomie zbliżonym do wczorajszego. Sytuacja może zmienić się jedynie wtedy, kiedy dane w USA znacząco odbiegną od prognoz.
Opracowanie: Iwona Kubiec