Negatywnym bohaterem czwartkowych notowań były akcje TP.S.A., które zastąpiły w tej roli innego przedstawiciela branży telekomunikacyjnej Netię. Duży spadek kursu wpłynął na obraz całego rynku i indeksów. WIG20 nie mógł sobie poradzić z przebiciem poziomu 1200 pkt., do którego podchodził wczoraj dwukrotnie. To skłania to zlokalizowania na tej wysokości najważniejszego oporu na najbliższe dni. Nie ma się co łudzić, iż bez współudziału akcji TP.S.A. uda się go przebić. Potrzebne jest co najmniej wyhamowanie spadkowej tendencji.
Z drugiej strony nie wydaje się, by zagrożenie znacznym pogłębieniem zniżek, przez co należy rozumieć spadek poniżej 1155 pkt., było w tej chwili duże. W najgorszym wypadku grozi nam pozostawanie w konsolidacji w obszarze 1155 ? 1200 pkt. przez najbliższe dni.
Pozytywnym elementem notowań z czwartku było wybicie się w górę przez PKN z trwającego ponad trzy tygodnie trendu bocznego. Ten sygnał nieco kompensuje zachowanie walorów TP.S.A. i daje nadzieję, iż tą samą drogą będą szły kolejne papiery. Przypomnijmy, że pierwszy z podobnej konsolidacji, jak w przypadku PKN, wybił się BRE. Wiele spółek pozostaje jeszcze w krótkoterminowych trendach bocznych i one będą dostarczać kolejnych wniosków co do kondycji rynku.
Z zadowoleniem trzeba przyjąć wiadomości z USA, gdzie DJIA przełamał dwumiesięczną linię trendu spadkowego, do czego przyczyniły się dobre informacje z Intela, który zapowiedział poprawę w sektorze komputerów osobistych. Dziś o 14.30 poznamy dane o stanie rynku pracy w USA, na których skupiać się będzie uwaga światowych parkietów.
Za przyczyną spadających do 14,30 zł akcji TP.S.A. WIG20 zniżkuje w pierwszej godzinie notowań o 1,7% do 1169 pkt. Obroty wynoszą ponad 40 mln zł, z czego prawie połowa jest zrealizowana na TP.S.A.