Załamała się dotychczasowa tendencja wzrostowa, która zdołała doprowadzić WIG20 do 1180 pkt. Pod wpływem dalszego pogłębienia zniżki walorów TP.S.A. indeks zaczął łagodnie opadać w kierunku dzisiejszego minimum, od którego dzieli go w tej chwili 7 pkt. To pokazuje, że w zasadzie kursy pozostałych spółek pozostają stabilne, a ruchy indeksu zależą w głównej mierze od zmian ceny TP.S.A.
Rzeczywiście sytuacja tej spółki wygląda źle, ale warto tu przypomnieć, iż kilka dni temu komentarze opisujące notowania Netii zawierały w większości słowa dramat, tragedia, katastrofa, a następne dni pokazały, że kurs znalazł wtedy lokalny dołek. Trzeba pamiętać podejmując w takich chwilach decyzje o sprzedaży akcji, że emocje są zazwyczaj złym doradcą. Ciekawe jest też to, że ostatnie cztery dni spadku odbywają się przy dużym wolumenie i podobnie było w przypadku Netii. Oczywiście przy tak emocjonalnych zachowaniach uczestników rynku odnośnie akcji TP.S.A. trudno określać poziom, na którym kurs może się zatrzymać. Nie można jednak pomijać ewidentnych sygnałów w postaci utworzenia podwójnego dna przez MACD i później dywergencji na tym wskaźniku. Są one potwierdzone przez inne oscylatory ? RSI, Ultimate, akumulacja-dystrybucja. W przypadku wielu innych spółek taka sekwencja towarzyszyła kształtowaniu ostatnich minimów, ale na podstawie samych dywergencji nie sposób jest określić kiedy to może nastąpić. Jedno jest pewne, ze o poprawie sytuacji na rynku akcji TP.S.A. będziemy mogli mówić po powrocie kursu powyżej lipcowego dołka przy 15,80 zł.
Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki wydaje się, że na sprzedaż tych walorów jest za późno i raczej należy je włączyć do grona uważnie obserwowanych w najbliższych dniach.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu