Powolne opadanie w kierunku dzisiejszego minimum przy 1167 pkt. zostało zatrzymane. Indeks zaczął stabilizację na wysokości 1175 pkt., która biorąc pod uwagę dużą odporność innych spółek, niż TP.S.A. na spadki może przyczynić się do redukcji strat. Jednak trudno liczyć na to, by udało się je zredukować w całości z tego względu, że akcje TP.S.A. nie wykazują się chęcią do wzrostu. Co więcej ustanowiły nowy dołek, co stawia pod znakiem zapytania możliwość zatrzymania spadków w dniu dzisiejszym. Potwierdza to wykres minutowy, na którym brak jest dywergencji na wskaźnikach. Towarzyszyły one zatrzymaniu spadków w przypadku Netii, więc można oczekiwać, iż powinny się one pojawić również na akcjach TP.S.A.
Publikacja danych o lipcowym bezrobociu w USA nie wpłynęła na notowania kontraktów na amerykańskie indeksy, choć stopa bezrobocia okazała się nieznacznie niższa od oczekiwań. Wyniosła 4,5% wobec 4,6% prognozowanych przez analityków. Liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych zmniejszyła się o 42.000 po spadku o 93.000 miesiąc wcześniej i szacowanych przez analityków 50.000.
Również w Europie rynki nie zareagowały na te dane i pozostają nieznacznie na minusie. DAX zniżkuje o 0,1%, a FTSE oraz CAC po 0,6%. Kontrakty na Nasdaq tracą 17 pkt., a na S&P 2 pkt.
Trzeba jednak przypomnieć, iż DJIA przełamał wczoraj ważną linię trendu spadkowego, więc ewentualny spadek będzie jednocześnie ruchem powrotnym w jej kierunku. Nasdaq zatrzymał się na linii o takim samym znaczeniu bez jej testowania. To daje szansę, że po chwilowej korekcie podejmie próbę jej przełamania.
Krzysztof Stępień