Wtorkowe notowania na amerykańskich giełdach zostały zdeterminowane danymi makro oraz wyczekiwaniem na wyniki kwartalne Cisco Systems: DJIA 10458.74pkt. (+0.55%), Nasdaq 2027.79pkt. (-0.32%) i S&P 500 1204.40pkt. (+0.33%).
Dane makro pozytywnie zaskoczyły inwestorów, ponieważ w drugim kwartale br. wydajność amerykańskich pracowników zwiększyła się aż o 2,5%. Warto przypomnieć, że w pierwszym kwartale odnotowano wzrost zaledwie o 0,1%. Analitycy oczekiwali, że wzrost wydajności wyniesie najwyżej 1,6%. Koszty zatrudnienia zwiększyły się o 2,5%, co świadczy o tym, że presja inflacyjna utrzymuje się pod kontrolą. Pozostałe informacje nie były już tak optymistyczne. Miesięczne wydatki amerykańskich konsumentów spadły w czerwcu po raz pierwszy od prawie czterech lat. Spadek popytu odbił się zwłaszcza na rynku motoryzacyjnym.
Jeśli chodzi o informacje ze spółek, to warto odnotować przejęcie HomesDirect.com przez znany dom aukcyjny eBay. Na spółki z rynku Nasdaq negatywnie podziałało obniżenie rekomendacji przez bank Credit Swiss First Boston dla kilku firm z sektora mikroprocesorów, między innymi Applied Materials i Applied Micro Circuit.
Przede wszystkim jednak inwestorzy oczekiwali na wyniki Cisco. Spółka osiągnęła w zakończonym 28 lipca IV kwartale finansowym zysk w wysokości 163 mln USD, czyli zaledwie 2 centy na akcję. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku oznacza to spadek o 86%. Powyższe słabe dane okazały się jednak zgodne z prognozami i oczekiwaniami. Niepokojące jest jednak to, że komentując wyniki CEO Cisco J. Chambers powiedział, że ...nikt tak naprawdę nie wie kiedy gospodarka i kurczący się popyt sięgną dna .
Na przebieg dzisiejszych notowań powinny wpłynąć dane makro (zapasy hurtowe za czerwiec oraz beżowa księga ) i kolejne raporty (m.in. Aetna, Net Bank).