Przed rozpoczęciem dzisiejszych notowań giełdowych trudno być optymistą, ponieważ nadal brakuje dobrych informacji mogących zatrzymać spadki. Co więcej na rynek cały czas napływają złe wiadomości. Do takich zaliczam wczorajszy wywiad członka RPP na temat stanu finansów publicznych. Wypowiedzi B.Grabowskiego są już wprawdzie w cenach, jednak całą sprawę nagłośniła prasa i w związku z tym oczekuję, że nie pozostanie ona bez wpływu na początek dzisiejszych notowań. Negatywnie należy również postrzegać kolejne obniżki rekomendacji dla indeksotwórczych blue chips oraz zapowiedzi weryfikacji ratingów.
Ponadto GPW nie sprzyja otoczenie zagraniczne. Wczorajsze znaczne spadki w USA przełożą się z pewnością na Euroland (tylko częściowo zdyskontowane) i nasz parkiet. Spadki w USA już odczuły rynki Azji (Nikkei -3,4% i HangSeng -2,7%). Wyprzedaż na Wall Street wynikała z dyskontowania słabych wyników spółek oraz raportu Fed (beżowa księga). Gospodarka USA cały czas cierpi z powodu kurczącego się popytu wewnętrznego i pesymizmu wśród producentów. Oczekiwane ożywienie nadchodzi bardzo powoli. Konkluzja jest taka, że trudno liczyć na wzrosty za oceanem, a bez tego na GPW raczej nie poprawi się koniunktura.
Od strony analizy technicznej rynek znajduje się w decydującym momencie (test ważnego wsparcia - lokalnego dołka z 25 lipca). Techwig już je przełamał, Wig naruszył, a indeks blue chips jeszcze walczy. Przełamanie wyżej wymienionego poziomu stanowić będzie silny techniczny sygnał sprzedaży. Pesymizm już widać na rynku terminowym, znacznie zmniejszyła się baza.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.