Reklama

Wszystko w pobliżu ważnych wsparć

Publikacja: 14.08.2001 06:38

Na początek zdanie o rynku polskim i kontraktach terminowych, oczywiście na WIG 20, bo na innych, wyłączając okresy przejściowego zainteresowania, obroty są bardzo niskie. Wykres 60 ? minutowy nie wygląda najlepiej, choć bliskość dolnej linii kanału trendowego chroni go przed przyspieszeniem spadków (wykres1). W tej chwili znajduje się ona wysokości 1098 pkt. i lada moment spodziewałbym się jej testowania. Cechą charakterystyczną spadków z ostatnich tygodni jest fakt, że wystąpienie nowego dołka, nie powoduje paniki wśród graczy zajmujących długie pozycje. Cena kontraktów spada wtedy o kilkanaście punktów, ale oczekiwania na zlecenia ?stop loss? są znacznie większe. Co ciekawe, potem często występuje odbicie. Myślę, że podobny schemat może stać się faktem i tym razem. Dobrym tego przykładem jest spadek do nowego minimum z piątku. Mając na uwadze czynniki o których już nie raz w tym miejscu pisałem, twierdzę, że do twardego dna jeszcze wciąż daleko.

Rzut oka na wskaźniki godzinowe. Ultimate potwierdził nowy dołek na kontraktach, jednak od razu podjął próbę, na razie nieudaną, ataku na linię równowagi (wykres2). Sądzę, że przełamanie jej od dołu będzie dobrym sygnałem rozpoczęcia zwyżki. Zaznaczone owalami ekstrema wskaźnika pokazują te sytuacje, gdy wyprzedził on dno na kontraktach.

W ważnym momencie znajduje się także pospolity MACD (wykres3). O dywergencjach wiedzą wszyscy i ładnie widać je na wykresie. Ważny jest sygnał kupna z sesji z 10.08. Ponadto, wczoraj oscylator dotarł do przebitej linii trendu i teraz albo się od niej odbije, albo ponownie wróci ponad nią. W pierwszym przypadku, przy cenie kontraktu na WIG 20 z przodu pojawi się liczba 10; w drugim pojawi się kolejna szansa (i nadzieja) na kolejne małe odreagowanie, może do górnej linii kanału.

Na wykresie 5 ? minutowym widać wyraźnie, że spowolnieniu uległ trend spadkowy (wykres4). Co więcej, zarysowała się łagodna tendencja zwyżkowa, która, niestety, została złamana pod koniec wczorajszej sesji. Ogólnie, nie wygląda to dobrze, a byki wydają się strasznie słabe. Dla nich najbliższym (a zarazem dość ważnym) oporem będzie poziom 1149 pkt., gdzie początek bierze luka bessy z czwartku z ubiegłego tygodnia.

Na wykresach indeksów światowych zeszłotygodniowe notowania spowodowały powstanie wielu złych sygnałów. Wykres P&F Daxa jednoznacznie pokazuje, w jak ważnym momencie znalazł się wskaźnik parkietu frankfurckiego (wykres5). Załamanie formacji podwójnego dna, potem nieudane próby powrotu ponad linię szyi tejże formacji, aż wreszcie testowanie jej podstawy. Spadek poniżej niej, to ruch do około 4800 pkt. Małe szanse daję wzrostowi, lecz jeśli już to maksymalnie do około 5900 ? 6000 pkt. Przełamanie tego oporu byłoby, według mnie, początkiem nowego trendu rosnącego.

Reklama
Reklama

Za to Nasdaq z wielką zawziętością broni poziomu 1950 pkt (wykres6). Dramatycznie wyglądał początek sesji piątkowej i zniżka do 1915 pkt. Potem jednak wszystko wróciło do ?normy?, a poniedziałkowa świeca jest tylko uzupełnieniem pozytywnej wymowy tej z piątku. Jeśli chodzi o opory to warto mieć na uwadze, linię trendu i średnią kroczącą z 200 sesji. Dwukrotnie zatrzymała ona ostatnio wzrosty i również dwa razy zwyżka zakończyła się w jej pobliżu.

Na koniec proponuję rzut oka na bardzo ciekawą sytuację na japońskim Nikkei (wykres7). Tu sprawa też wydaje się oczywista i podobnie jak w przypadku Daxa, mamy do czynienia z punktem krytycznym. Przyznam, że oczekiwałem na wykresie klasycznego podwójnego dna. Wciąż jest szansa na jego ukształtowanie, jednak, według mnie, znacznie ona zmalała. Do takiej oceny skłonił mnie przede wszystkim sygnał zakupu (zaznaczony kółkiem), który został błyskawicznie zanegowany spadkową kolumną. Tym samym ponownie testowane jest dno. Jeśli indeks spadnie jeszcze o kratkę, wówczas na wykresie otrzymamy sygnał sprzedaży w postaci potrójnego dna (terminologia wykresów P&F), jak i również podwójnego (biorąc pod uwagę dno z pierwszego zenie w postaci co najmniej drugiej spadkowej kratki (z uwagi na fakt, iż istnieje ryzyko powstania pułapki bessy). Przyznam, że zniżka poniżej wsparcia może przynieść dość dramatyczne konsekwencje i trudno powiedzieć, gdzie mogłaby się ona wtedy zatrzymać.

DOMINIK STAROŃ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama