Przed dzisiejszą sesją warto zastanowić się co oznaczają stale zmniejszające się obroty na naszej giełdzie. Wczoraj zanotowaliśmy nieco ponad 80 mln zł przy jednoczesnym przełamaniu lokalnego wsparcia przy poziomie 1.120 pkt. dla WIG20. Na wartości traciły duże spółki: TPSA, KGHM i Elektrim. Przy płytkim rynku i dużej determinacji sprzedających prowadzi to do sporej przeceny. Obawiam się, że sytuacja ta nie zmieni się, gdyż stale pogarszają się napływające informacje makro. Dla przykładu, wczoraj bank inwestycyjny Lehman Brothers obniżył prognozę tegorocznego PKB dla Polski do 2,0 proc. z 2,7 proc.

Kwestią najważniejszą jest przyszłoroczny budżet. Wczorajsze spotkanie ministra finansów Jarosława Bauca z prezesem NBP Leszkiem Balcerowiczem miało przynieść koordynację założeń makro z celem inflacyjnym. Po spotkaniu prezes NBP skrytykował przygotowany projekt budżetu. Warunkiem obniżenia stóp procentowych jest zdaniem Balcerowicza, obniżenie deficytu ekonomicznego w 2002 r. poniżej wartości prognozowanej na ten rok (3,4-3,5 PKB). Może się okazać, że założenia ta będą nierealne. Mamy więc jedynie dwa wyjścia z zaistniałej sytuacji: albo prawdziwy kryzys, albo skonstruowanie bardzo restrykcyjnego budżetu, z mocno okrojonymi wydatkami.

Niewielki pozytywny wpływ na dzisiejsze notowania, może mieć wczorajsze zakończenie sesji na Nasdaq. Ostatnie dwie godziny handlu i nieznaczne wzrosty indeksu nowych technologii przedłużają szansę na utrzymanie w średnim terminie tendencji bocznej. W tym tygodniu amerykańscy inwestorzy czekają na sporą ilość danych makroekonomicznych, które będą miały spory wpływ na dalszą koniunkturę. Dzisiaj publikowany będzie, bardzo istotny raport o sprzedaży detalicznej.

Mariusz Puchałka

Dom Maklerski BSK S.A.