Przebieg wtorkowej sesji na rynku futures zdynamizowała plotka dotycząca ceny jaką są skłonni zapłacić Francuzi z FT za walory Telekomunikacji Polskiej. Kurs kontraktów dynamicznie wybił się z przedziału ( 1115-1127), w którym oscylował przez kilka godzin notowań, reagując na szybki wzrost TPSA pociągający za sobą oczywiście zwyżkę indeksu WIG20. Aprecjacja TPSA miała wpływ na poprawę nastrojów na całym rynku kasowym, jednak już może dziś dowiemy się ile było w tym fundamentalnych podstaw, a ile zwykłej spekulacji. Na zakończenie sesji kurs futures osiągnął wartość 1 147 punktów, głównie dzięki zamykającym krótkie pozycje inwestorom. Wolumen obrotów wzrósł tylko nieznacznie, natomiast spadła liczba otwartych pozycji, co oznacza, że silne odbicie rynku terminowego zostało wykorzystane przez część ?długich? do zamknięcia swych pozycji. Zwraca uwagę wysoka baza (+23 punkty), która nie powinna się długo utrzymać - niepewność na rynku będą wzmacniać m.in. kłopoty z budżetem czy widoczne osłabienie na giełdach zagranicznych. Obronione po raz kolejny wsparcie na 1 115 pkt. wywołało we wtorek ruch w górę, jednak sytuacja techniczna kontraktów wciąż nie jest najlepsza i dłuższa tendencja wzrostowa jest jak na razie mało prawdopodobna. Po słabym zamknięciu sesji w USA, należy oczekiwać, że notowania kontraktów rozpoczną się od lekkich spadków.