W przedpołudniowej części notowań został z nawiązką zniesiony wtorkowy wzrost. WIG20 znalazł się poniżej 1100 pkt., co oznacza spadek o prawie 2,5%. Na takie zachowanie indeksu składa się w dużej mierze zniżka dwóch walorów: Pekao i TP.S.A. Oba tracą po ponad 5%. Szczególnie niepokojąca jest zniżka Pekao, która sprowadza kurs poniżej 65 zł, czemu towarzyszy znaczna aktywność inwestorów. Już obroty są większe, niż we wtorek. Dzisiejszy spadek oznacza najniższy kurs od początków kwietnia, co pokazuje, że i na tej spółce bessa odcisnęła wreszcie swoje piętno.
Zniżka TP.S.A. jest chyba naturalną konsekwencją silnego wzrostu z wtorku. Miał on charakter wyraźnie spekulacyjny, a sytuację pogarsza brak szczegółów ewentualnej propozycji France Telecom. Wydaje się, że kurs powinien powrócić przynajmniej do podstawy wtorkowej świecy przy 12,25 zł, choć nie musi się to stać dzisiaj.
Swój poprzedni dołek przełamał też KGHM, którego sytuacja wygląda bardzo źle. Wtorkowe ożywienie dało impuls tylko do minimalnego wzrostu, co świadczy o dużej słabości tego waloru. Bardzo realna wydaje się groźna dalszego spadku kursu w kierunku historycznego minimum w okolicach 10 zł. Podobna wartość wynika z szerokości kanału spadkowego, z którego kurs wybił się kilka dni temu.
Wczorajsze spadki w USA zrobiły duże wrażenie na inwestorach w Europie. Główne indeksy zniżkują dziś od 0,8% dla FTSE do 1,4% dla DAX. Ten drugi znajduje się już poniżej ostatniego dołka i poniżej zamknięcia z 22 marca. Przekroczenie tych wsparć będzie równoznaczne z zakończeniem korekty wzrostowej i powrotem do głównego trendu.
Krzysztof Stępień